Kiełki dobre dla urody? Oczywiście!
Powoli czujecie wiosnę za rogiem? Bo my tak. Po zimowym okresie, gdzie często jesteśmy narażeni na zmiany temperatur, zimny wiatr, nasze włosy i skóra potrzebują silnej regeneracji. Na szczęście jest wiele sposobów na to, by przywrócić im witalność. Czas na przygotowanie planu działania! Od czego zaczynamy?
Od wnętrza.
Nie jest tajemnicą, że wygląd skóry, włosów i paznokci w dużej mierze zależy od właściwego sposobu odżywiania. Jeśli nie dbamy o swoją dietę; nie dostarczanie witamin i mikroelementów do naszego organizmu, to jest to szybka droga do tego, by nasza skóra stała się szara i zmęczona, a włosy straciły blask. Dieta bogata w witaminy i składniki mineralne pomaga odzyskać piękno skóry, włosów i paznokci.
Zatem co jeść?
Głównie różnorodne, kolorowe warzywa i owoce, produkty pełnoziarniste, kasze, białko roślinne lub zwierzęce, zdrowe tłuszcze np. z pestek dyni, czy awokado. A jakby do tego wszystkiego dołożyć jeszcze naturalną bombę witaminową, czyli kiełki?
W roślinnych pędach znajdują się duże dawki witamin z grupy B, które zapewniają odpowiednie nawilżenie i jędrność skóry oraz dbają o jej gładkość, witamina D czyli słoneczne dobro, K posiada właściwości łagodzące podrażnienia i zaczerwienienia skóry, rozjaśnia zmęczoną i poszarzałą cerę. Kiełki są również świetnym źródłem cynku oraz selenu, które poprawią stan włosów i paznokci. Ponadto zawierają sporo beta-karotenu, który jak wiemy nadaje skórze promienny wygląd.
Jeśli chcecie być piękni na wiosnę, dołączcie ten roślinny przysmak do diety i jedzcie kiełki na zdrowie, ale też i dla urody.