Zakiełkuj w sobie dobre przyzwyczajenia!
Przepełnione przychodnie lekarskie, apteki zapełnione chorymi, kichający pasażerowie tramwajów i autobusów? To popularny obecnie widok. Jesteśmy w pełni sezonu zimowego. Na dworze chłodna aura wraz ze zwiększoną wilgotnością powietrza i częstymi wiatrami zdecydowanie sprzyjają zachorowaniom. Jak się bronić przed wirusami?
Zakiełkuj w sobie zdrowe przyzwyczajenia i włącz do swojej diety kiełki. Te małe, niepozorne rośliny potrafią zastąpić wiele suplementów diety, a przede wszystkim dostarczają organizmowi wiele witamin i wartości odżywczych. Dzięki temu jest on w stanie szybko bronić się przed wirusami. Witamina C! O tym, że jest zawarta w dużych ilościach w niektórych kiełkach wiedział już XVIII-wieczny podróżnik James Cook. Zabierał kiełki na pokład, by chronić siebie i załogę przed szkorbutem, który był postrachem ówczesnych żeglarzy. Co jest tylko potwierdzeniem tego, jak bardzo kiełki wspierają odporność organizmu przed wirusami.
Jedzenie kiełków to naturalny sposób wspomagający w walce z infekcjami, mogący zmniejszyć ryzyko zachorowań. Co ważne w tym małym pędzie rośliny koncentruje się wszystko, co najlepsze i to w formie łatwo przyswajalnej dla organizmu człowieka i naturalnej.
Bombę witaminy C znaleźć można na przykład w pikantnych kiełkach rzodkiewki, która świetnie sprawdza się na kanapkach lub jako dodatek do past. Natomiast z jajecznicą, faszerowanymi jajami, czy omletami dobrze komponują się wyraziste kiełki jarmużu. A lekko słodkie i chrupiące kiełki zielonego groszku miło dopełniają potrawy kuchni orientalnej.
Jedzcie kiełki na zdrowie!